Założyciel

"Wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed jego obliczem" (Ef 1,4)

Gwidon9Gwidon urodził się ok. 1163/5 r. we Francji w zamożnej rodzinie Guillemów, w posiadaniu której od dwóch wieków było miasto Montpellier. Był najmłodszym spośród czterech synów Guillema VII, właściciela Montpellier i Matyldy burgundzkiej. Odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, na przedmieściu rodzinnego miasta Montpellier, wybudował około roku 1180, szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, ubogich, chorych i sam osobiście im posługiwał. „Tak kochał ubogich – pisze o nim historyk Piotr Saulnier – że czcił ich jak panów, szanował jak przełożonych, miłował jak braci, opiekował się nimi jak dziećmi, poważał jak żywe wizerunki Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych, zarówno mężczyzn jak i kobiety, które szczególnie były potrzebne sierotom, by im zastąpić matki. Tak powstał szpitalniczy Zakon Ducha Świętego, jego gałąź męska i żeńska, oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom.

Założyciel oddał swe dzieło pod szczególny patronat Ducha Świętego. Pragnął, aby Duch Pocieszyciel, którego Kościół w swej liturgii nazywa Ojcem ubogich, był dla jego nieszczęśliwych źródłem pokoju i radości.

herb rysowanyJako godło dla swego Zakonu O. Gwidon przyjął podwójny krzyż o dwunastu rozgałęzieniach, który symbolizował Trójcę Świętą, a rozgałęzienia miały wskazywać na dwanaście owoców Ducha Świętego, którymi powinna żyć wspólnota zakonna.

Zredagowane przez Założyciela Ustawy (Institutiones) – to prawdziwy „kodeks” chrześcijańskiego miłosierdzia, zawarty w Ewangelii wg św. Mateusza:

Byłem głodny, a daliście Mi jeść,
byłem spragniony, a daliście Mi pić,
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie,
byłem chory, a odwiedziliście Mnie,
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie,(...)
Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych,
Mnieście uczynili (Mt 25, 35-36,40).

Te słowa Jezusa umieścił Założyciel na pierwszej stronie Reguły, wskazując członkom Zakonu na Chrystusa ukrytego w braciach ubogich i potrzebujących pomocy, którego mają czcić w posłudze miłosierdzia.

Na wezwanie Jezusa do pełnienia miłosierdzia Gwidon osobiście odpowiadał czynem: karmił głodnych, pocieszał smutnych, pielęgnował chorych, ubierał nagich, przyjmował opuszczone dzieci. Do niesienia pomocy najbardziej potrzebującym zobowiązał siebie i każdego członka swojego Zakonu specjalnym ślubem:

Ja ... ofiaruję i poświęcam siebie samego Bogu, Najświętszej Maryi Pannie, Duchowi Świętemu i naszym chorym panom biednym, że po wszystkie dni mojego życia będę ich sługą (Reguła 18).

Na mocy tego dodatkowego ślubu, bracia i siostry mieli ofiarnie świadczyć miłosierdzie bliźnim w potrzebie, przyjmować ubogich i chorych z szacunkiem i służyć im z poświęceniem, a dzieci otoczyć szczególną troską i miłością.

Gwidon jasno dostrzegał naglące potrzeby swego czasu, dlatego, ratując dzieci nienarodzone, bezinteresowną pomocą objął także samotne ciężarne kobiety, które mogły przyjść do Domu Ducha Świętego, gdzie były darmo przyjmowane i z miłością obsługiwane. W Szpitalu Ducha Świętego znajdowali pomoc również pielgrzymi, podróżni oraz biedni z jakichkolwiek przyczyn: kalectwa, wypadku czy wieku. W regule Założyciel wyraźnie zaznaczył:

Wszyscy ubodzy, którzy by pragnęli jako goście przebywać w Domu Ducha Świętego, niech będą chętnie przyjmowani i z miłością traktowani (Reguła 37).

Gwidon widział nie tylko ludzkie potrzeby doczesne, ale pragnął leczyć rany dusz i prowadzić do Chrystusa tych, którym służył. Dlatego troska o życie duchowe bliźnich, powierzonych pieczy Zakonu, była obowiązkiem braci, którym Założyciel polecił w Regule, by przyjmując chorego do szpitala, nieśli pomoc nie tylko jego ciału, ale także duszy. Kapłani zakonni mieli głosić rekolekcje i obejmować opieką duszpasterską wszystkich, którzy przebywali w Szpitalu i Domu Ducha Świętego.

Utożsamienie Pana Jezusa z ubogim było dla Gwidona wezwaniem do miłowania i inspiracją całej charytatywnej działalności członków Zakonu, którzy w każdym potrzebującym człowieku winni dostrzegać Oblicze cierpiącego Chrystusa i służyć ubogim jako swym panom.

Duch Święty, Dawca miłości był szczególnie czczony przez Gwidona. Wzorem oddania Jezusowi i uległości Duchowi Świętemu była dla niego Maryja. Stąd też, Założyciel pragnął, by członkowie jego Zakonu składali Bogu swoje ślubów przez Maryję i liczyli na Jej pomoc w ofiarowaniu całego życia na służbę potrzebującym bliźnim. Założona przez O. Gwidona Wspólnota zakonna rozrastała się liczebnie, toteż wkrótce powstały nowe fundacje, nie tylko na terenie dzisiejszej Francji, ale i poza jej granicami.

Dzieło Gwidona, będące odpowiedzią na potrzeby czasu, spotkało się z życzliwą aprobatą Kościoła. W dniu 22 kwietnia 1198 r. papież Innocenty III zatwierdził Zakon Ducha Świętego. O Założycielu i jego dziele napisał:

Wśród wszystkich innych szpitali nowo założonych, szpital Ducha Świętego, który założył w Montpellier ukochany syn Gwidon, wyróżnia się duchem zakonnym, jaśnieje światłością miłosierdzia i uczynkami doskonałej dobroczynności w odniesieniu do ubogich. (...) Tu bowiem głodni otrzymują posiłek, ubodzy odzież, chorzy konieczne posługi, (...) tak, że mistrz i bracia nie tyle winni być nazywani gospodarzami potrzebujących, ile sługami potrzebujących. Oni sami cierpią niedostatek wśród ubogich, którym miłosiernie dają to, co konieczne (Brewe: His praecipue).

Papież pragnął, by ewangeliczne miłosierdzie promieniowało z Rzymu na cały ówczesny świat chrześcijański, dlatego wybudował nad Tybrem, w dzielnicy Saxia, szpital i w 1204 r. powierzył go opiece Gwidona i jego Zakonu. Z woli papieża Innocentego III rzymski szpital, zwany pierwotnie Szpitalem Sancta Maria de Saxia, od posługujących w nim braci Zakonu Ducha Świętego, przemianowany wkrótce na Szpital Ducha Świętego de Saxia, stał się domem generalnym, a Gwidon – Mistrzem, czyli Przełożonym generalnym całego Zakonu.

W 1208 r. papież ustanowił nabożeństwo „Stacji Świętej” w rzymskim kościele Ducha Świętego. W uroczystej procesji z Watykanu do kościoła szpitalnego zakonnicy nieśli wizerunek Oblicza Chrystusa. Papież odprawiał Mszę świętą, wygłaszał homilię, udzielał odpustu wszystkim pełniącym uczynki miłosierdzia w szpitalu; ubogim rozdawano jałmużnę. Ustanowienie „Stacji Świętej” historycy wymieniają, jako ostatnie wydarzenie, które miało miejsce za życia Gwidona. Założyciel Zakonu Ducha Świętego zmarł w 1208 roku w Rzymie. W swoim Zakonie czczony jest jako błogosławiony. Pod tym tytułem wymieniany jest także w "Rocznikach Kościelnych" Baroniusza, gdzie napisano o nim:

"Gwidon Założyciel zakonu szpitalnego był drogi Innocentemu III z powodu nadzwyczajnej świętości, a także zasłużył sobie na imię Błogosławionego".

Ewangeliczna idea miłosierdzia jest zawsze żywa, toteż bracia i siostry z Zakonu Ducha Świętego prowadzili dzieła miłosierdzia w wielu krajach Europy; od 1220 r. również i w Polsce.

Charyzmat błogosławionego Gwidona z Montpellier, we współczesnym świecie, realizują wspólnoty żeńskie założonego przezeń Zakonu: w Hiszpanii – Comendadoras del Espíritu Santo (klauzurowa forma życia), we Francji – Sœurs Hospitalières du Saint-Esprit (wspólnoty życia apostolskiego) oraz w Polsce – Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia (wspólnoty życia apostolskiego). Wszystkie trzy gałęzie żeńskie Zakonu (francuska, hiszpańska i polska), chociaż wywodzą się od tego samego Założyciela, mają ten sam cel i duchowość, to jednak prowadzą działalność niezależnie jedna od drugiej; każda z nich posiada własny Zarząd i prawodawstwo.

Aktualnie Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia, z domem generalnym w Krakowie, realizuje charyzmat Założyciela w Polsce, na Ukrainie, w Italii oraz na misjach w Burundi – Afryka, służąc chorym i ubogim, starając się odczytywać znaki czasu, zawierzając swoje posługiwanie Duchowi Świętemu i wstawiennictwu błogosławionego O. Gwidona.
 

Gwidon1

 

Odsłony: 8733

Mamy szczególne nabożeństwo
do Ducha Świętego

Czcimy Chrystusa
w cierpiącym człowieku...

 

Maryja jest nam wzorem
uległości Duchowi Świętemu