Założyciel

"Wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed jego obliczem" (Ef 1,4)

Gwidon urodził się około 1140 r. we Francji w bogatej rodzinie książęcej Guillemów, w posiadaniu której od dwóch wieków było miasto Montpellier. Rodzina ta, głęboko wierząca i szczerze oddana Bogu, popierała wszelkie dzieła podejmowane przez Stolicę Apostolską, patronowała nauce, wznosiła kościoły i fundowała szpitale.

Gwidon był najmłodszym spośród czterech synów Guillema VII, księcia Montpellier i Matyldy, hrabiny z Burgundii. Od dzieciństwa odznaczał się nabożeństwem do Matki Najświętszej oraz wielką wrażliwością na cierpienia bliźnich. Jego ojciec książę Guillem był fundatorem szpitala w Montpellier. W towarzystwie ojca Gwidon odwiedzał chorych w szpitalu. Serce jego ogarniało współczucie i chęć niesienia pomocy cierpiącym. Miłość do ubogich i pragnienie ulżenia ich doli sprawiły, że idąc za głosem swego serca i za natchnieniem Bożym postanowił poświęcić się służbie potrzebującym.

Gdy otrzymał od rodziców majątek, sprzedał wszystko i na przedmieściu rodzinnego Montpellier, około roku 1175, wybudował szpital. Gromadził w nim chorych, ubogich, porzucone dzieci i sam osobiście im posługiwał. Tak kochał ubogich - pisze o nim historyk Piotr Saunier - że czcił ich jak panów, szanował jak przełożonych, miłował jak braci, opiekował się nimi jak dziećmi, poważał jak żywe wizerunki Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przykład Gwidona przenikniętego duchem ewangelicznej miłości pociągnął innych, zarówno mężczyzn jak i kobiety, które szczególnie były potrzebne dzieciom, by im zastąpić matki. Tak powstał Zakon oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom.


Założyciel powierzył swe dzieło opiece Ducha Świętego. Pragnął, aby Duch Pocieszyciel, którego Kościół w swej liturgii nazywa Ojcem ubogich, był dla jego nieszczęśliwych źródłem pokoju i radości. Jako godło Zakonu Ducha Świętego przyjął Gwidon podwójny krzyż o dwunastu rozgałęzieniach, który symbolizował Trójcę Świętą, a rozgałęzienia miały wskazywać na dwanaście owoców Ducha Świętego, którymi powinna żyć wspólnota zakonna. Nad krzyżem umieścił gołębicę jako symbol Trzeciej Osoby Trójcy Świętej. Gwidon napisał "Regułę Zakonu Ducha Świętego", w której wskazał na źródło swej szerokiej działalności.

Jest nim "kodeks" chrześcijańskiego miłosierdzia ukazany w Ewangelii św. Mateusza:

Byłem głodny, a daliście Mi jeść,
byłem spragniony, a daliście Mi pić,
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie,
byłem chory, a odwiedziliście Mnie,
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie,
(...) Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych,
Mnieście uczynili

               (Mt 25, 35-36,40)

Te słowa Jezusa umieścił Założyciel na pierwszej stronie Reguły, wskazując członkom Zakonu na Chrystusa ukrytego w braciach ubogich i potrzebujących pomocy, którego mają czcić w posłudze miłosierdzia.

Na wezwanie Jezusa do pełnienia miłosierdzia Gwidon osobiście odpowiadał czynem i karmił głodnych, pocieszał smutnych, pielęgnował chorych, ubierał nagich, przyjmował opuszczone dzieci. Do niesienia pomocy najbardziej potrzebującym zobowiązał siebie i każdego członka swojego Zakonu specjalnym ślubem:

Ja ... ofiaruję i poświęcam siebie samego Bogu,
Najświętszej Maryi Pannie, Duchowi Świętemu
i naszym chorym panom biednym,
że po wszystkie dni mojego życia będę ich sługą.

                                                                    (Reguła 18)

Na mocy tego dodatkowego ślubu, bracia i siostry mieli ofiarnie świadczyć miłosierdzie bliźnim w potrzebie, przyjmować ubogich i chorych z szacunkiem i służyć im z poświęceniem, a dzieci otoczyć szczególną troską i miłością.

Gwidon jasno dostrzegał naglące potrzeby swego czasu, dlatego, ratując dzieci nienarodzone, bezinteresowną pomocą objął także samotne ciężarne kobiety, które mogły przyjść do Domu Ducha Świętego, gdzie były darmo przyjmowane i z miłością obsługiwane. W szpitalu Ducha Świętego znajdowali pomoc również pielgrzymi, podróżni oraz biedni z jakichkolwiek przyczyn: kalectwa, wypadku czy wieku. W regule Założyciel wyraźnie zaznaczył:
 

Wszyscy ubodzy, którzy by pragnęli jako goście przebywać w Domu Ducha Świętego, niech będą chętnie przyjmowani i z miłością traktowani. (Reguła 37)


Gwidon widział nie tylko ludzkie potrzeby doczesne, ale pragnął leczyć rany dusz i prowadzić do Chrystusa tych, którym służył. Dlatego troska o życie duchowe bliźnich powierzonych pieczy Zakonu, była obowiązkiem braci, którym Założyciel polecił w Regule, by przyjmując chorego do szpitala, nieśli pomoc nie tylko jego ciału, ale także duszy. Kapłani zakonni mieli głosić rekolekcje i obejmować opieką duszpasterską wszystkich, którzy przebywali w szpitalu i Domu Ducha Świętego.

Utożsamienie Pana Jezusa z ubogim było dla Gwidona wezwaniem do miłowania i inspiracją całej charytatywnej działalności członków Zakonu, którzy w każdym potrzebującym człowieku winni dostrzegać Oblicze cierpiącego Chrystusa i służyć ubogim jako panom Domu.

Duch Święty, Dawca miłości był szczególnie czczony przez Gwidona a wzorem oddania Jezusowi i uległości Duchowi Świętemu była dla niego Maryja. Dlatego pragnął, by członkowie Zakonu składali Bogu dar swych ślubów przez Maryję i liczyli na Jej pomoc w ofiarowaniu całego życia na służbę potrzebującym bliźnim. Nowo założona rodzina zakonna Gwidona szybko rosła liczebnie tak, że wnet otoczyła opieką potrzebujących pomocy w innych miastach Francji. Gwidon udał się do Rzymu, by uzyskać u papieża zatwierdzenie swego Zakonu. Dzieło Gwidona, będące odpowiedzią na potrzeby czasu, spotkało się z życzliwą aprobatą Kościoła. Papież Innocenty III 22 kwietnia 1198 r. zatwierdził Zakon Ducha Świętego. O założycielu i jego dziele napisał:

 Wśród wszystkich innych szpitali nowo założonych, szpital Ducha Świętego, który założył w Montpellier ukochany syn Gwidon, wyróżnia się duchem zakonnym, jaśnieje światłością miłosierdzia i uczynkami doskonałej dobroczynności w odniesieniu do ubogich. (...) Tu bowiem głodni otrzymują posiłek, ubodzy odzież, chorzy konieczne posługi, (...) tak, że mistrz i bracia nie tyle winni być nazywani gospodarzami potrzebujących, ile sługami potrzebujących. Oni sami cierpią niedostatek wśród ubogich, którym miłosiernie dają to, co konieczne. (Brewe: His praecipue).

Papież pragnął, by ewangeliczne miłosierdzie promieniowało z Rzymu na cały ówczesny świat chrześcijański, dlatego wybudował nad Tybrem w dzielnicy Saxia szpital pod wezwaniem Ducha Świętego i w 1204 r. powierzył go opiece Gwidona i jego Zakonu. Z woli papieża Innocentego III rzymski szpital Ducha Świętego stał się domem generalnym Zakonu, a Gwidon - Mistrzem całej wspólnoty duchackiej. Jako Mistrz złożył przysięgę Innocentym III, co zostało uwiecznione w inicjale najstarszej"Reguły" Zakonu z XIV wieku.

W 1208 r. papież ustanowił stację świętą w kościele Ducha Świętego. W uroczystej procesji z Watykanu do kościoła szpitalnego zakonnicy nieśli wizerunek Oblicza Chrystusa. Papież odprawił Mszę świętą, wygłosił homilię, udzielił odpustu wszystkim pełniącym uczynki miłosierdzia w szpitalu i sam darował jałmużnę ubogim. Ustanowienie stacji świętej historycy wymieniają, jako ostatnie wydarzenie, które miało miejsce za życia Gwidona. Założyciel Zakonu Ducha Świętego zmarł w 1208 roku w Rzymie. W swoim Zakonie czczony jest jako błogosławiony. Pod tym tytułem wymieniany jest także w "Rocznikach Kościelnych" Baroniusza, gdzie napisano o nim:

"Gwidon Założyciel zakonu szpitalnego był drogi Innocentemu III z powodu nadzwyczajnej świętości, a także zasłużył sobie na imię Błogosławionego".

Ewangeliczna idea miłosierdzia jest zawsze żywa, toteż bracia i siostry z Zakonu Ducha Świętego prowadzili dzieła miłosierdzia w wielu krajach Europy, a od 1220 r. również i w Polsce. Istniejąca do dziś żeńska gałąź Zakonu - Siostry Kanoniczki Ducha Świętego - rozwija swą działalność charytatywną w Polsce, we Włoszech oraz na misjach w Afryce. Siostry swoją pracą i modlitwą służą Bogu i potrzebującym bliźnim. Każdego dnia proszą o łaski za wstawiennictwem Bł. Ojca Gwidona.

Przydatne linki:

bł. Gwidon na stronach KAI
wideo-opowieść o życiu bł. Gwidona z Montpellier (opowiada ks. Wiesław Wiśniewski)
order Ducha Świętego
 

Odsłony: 8574

Mamy szczególne nabożeństwo
do Ducha Świętego

Czcimy Chrystusa
w cierpiącym człowieku...

 

Maryja jest nam wzorem
uległości Duchowi Świętemu