Idea duchacka w ratowaniu życia dzieci

Błogosławiony Gwidon z Montpellier żyjący w drugiej połowie XII wieku (ok. 1140-1208) we Francji. Pochodził z bogatej rodziny szlacheckiej Guillemów, w posiadaniu której od dwóch wieków było Montpellier. Gwidon był najmłodszym synem spośród dziesięciorga dzieci Guillema VII, księcia Montpellier i Matyldy, hrabiny z Burgundii. Najstarszy z synów Guillem VIII dziedziczyć miał Montpellier, drugi Guillem Bourgogne zmarł w młodym jeszcze wieku, trzeci z kolei, Raymond został biskupem w Agde. Powołaniem najmłodszego – Gwidona – była służba ubogim. Sprzedał więc cały majątek otrzymany od rodziców i około roku 1175 na przedmieściu rodzinnego Montpellier zwanego Nimes, na prawym brzegu rzeki Merdanson, wybudował szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, sieroty, kobiety ciężarne, chorych, biednych i sam osobiście im posługiwał. Dzieło swe oddał Gwidon w opiekę Duchowi Świętemu, Osobowej Miłości Trójcy Przenajświętszej, którego Chrystus nazywa Pocieszycielem, a Kościół w swej liturgii – Ojcem ubogich. Pragnął, by Duch Święty był dla jego nieszczęśliwych źródłem pokoju i radości.

Historyk Zakonu Piotr Saunier tak scharakteryzował Założyciela: Gwidon szlachetnego rodu, bogaty był w dary fortuny, jeszcze wybitniejszy darami mądrości, zapalony wiarą, gorejący miłością i tak czuły miłośnik ubogich, że czcił ich jak panów, szanował jak przełożonych, kochał jak braci, pielęgnował jak synów, czcił jak wizerunki Chrystusa[1].

Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych, zarówno mężczyzn jak i kobiety, które szczególnie były potrzebne dzieciom, by im zastąpić matki. Tak powstało zgromadzenie ludzi pragnących do końca życia poświęcić się służbie dzieciom, chorym i biednym. Jako godło nowej wspólnoty przyjął Gwidon podwójny krzyż o dwunastu rozgałęzieniach; krzyż symbolizujący Trójcę Świętą, rozgałęzienia – 12 owoców Ducha Świętego, którymi miała żyć jego wspólnota. Nad krzyżem umieścił gołębia, symbol Ducha Świętego. Gwidon, ten szlachetny syn Montpellier – jak pisze historyk Paulinier, przytaczając opinię papieża Innocentego III-go – oddając Zakon w opiekę Duchowi Świętemu, pragnął zgromadzić pod swe sztandary prawdziwych czcicieli Ducha Świętego [2].

Nowo założona rodzina Gwidona szybko rosła liczebnie tak, że wnet otoczyła opieką potrzebujących pomocy w innych miastach Francji. Gwidon przyjął regułę św. Augustyna i w oparciu o nią napisał Regułę Zakonu Ducha Świętego; następnie udał się do Rzymu, by tam zyskać zatwierdzenie nowego zakonu.

Dzieło Gwidona będące odpowiedzią na potrzeby czasu, spotkało się z życzliwą aprobatą Kościoła. Papież Innocenty III w brewe His praecipue z 22 kwietnia 1198 roku zatwierdził nowe zgromadzenie jako Ordo. Swoją opinię o działalności Gwidona przedstawił w słowach: Wśród wszystkich innych szpitali nowo założonych, szpital Ducha Świętego, który założył w Montpellier ukochany syn Gwidon, wyróżnia się duchem zakonnym, jaśnieje światłością miłosierdzia i uczynkami doskonałej dobroczynności w odniesieniu do ubogich, a lepiej to wiedzą ci, którzy doznali dowodów miłosierdzia. Tu bowiem głodni otrzymują posiłek, ubodzy odzież, chorzy konieczne posługi, a bardziej potrzebujący większą pociechę tak, że mistrz i bracia nie tyle winni być nazywani gospodarzami potrzebujących, ile sługami potrzebujących i oni sami cierpią niedostatek wśród ubogich, którym miłosiernie dają to, co konieczne[3]. Przeniknięty duchem ewangelicznej miłości Ojciec Gwidon pragnął nieść wszystkim potrzebującym miłość miłosierną, dlatego polecił w Regule: należy szukać ubogich chorych na ulicach miasta, zaułkach i w pobliskich wsiach i jak najtroskliwiej ich pielęgnować[4]. Jako miłośnik ubogich, który kochał ich jak braci a czcił jak wizerunki Chrystusa, nakazał braciom i siostrom Zakonu Ducha Świętego przyjmować ubogiego chorego jak gospodarza domu i służyć mu jako panu[5] z szacunkiem, miłością i poświęceniem. Szczególną troską Ojciec Gwidon otoczył dzieci. W Regule czytamy: Niemowlęta, sieroty porzucone będą przyjmowane z miłością, obsługiwane i według możliwości domu żywione[6]. Miłością miłosierną Ojciec Gwidon pragnął objąć każde dziecko, znajdujące się w Domu Ducha Świętego, bez czynienia różnic, nakazał więc w Regule: Wszystkie dzieci porzucone (...) należy żywić i otoczyć troskliwą opieką[7]. Od XIII wieku istniało ruchome koło zwane ruota, wmontowane w zewnętrzne mury szpitala.

 

Papież chciał, by ewangeliczne miłosierdzie promieniowało z Rzymu na cały ówczesny świat chrześcijański, dlatego wybudował nad Tybrem w dzielnicy Saxia szpital pod wezwaniem Ducha Świętego i bullą Inter opera pietatis z 19 czerwca 1204 r. powierzył go opiece Gwidona i braci. Z woli papieża Innocentego III rzymski szpital Ducha Świętego stał się domem głównym całego zakonu, a Gwidon mistrzem, czyli przełożonym całej wspólnoty duchaków. Powierzoną mu władzę sprawował zaledwie cztery lata, bowiem zmarł w Rzymie w 1208 roku.

 

W trosce o życie i rozwój podrzucanych dzieci w szpitalach duchackich zatrudniano mamki do karmienia niemowląt, np. w rzymskim szpitalu w latach 1727-1738 było 8.099 dzieci, a przeciętnie przebywało 20-25 mamek. (M. Surdacki, Dzieci porzucone w Szpitalu Świętego Ducha w Rzymie w XVIII wieku, s. 136, 182). Po ośmiu wiekach, w zmienionych historycznie warunkach, od 2008 roku siostra duchaczka jako pielęgniarka, realizuje charyzmat swego Założyciela niosąc ulgę ludziom cierpiącym.

Naśladowcy Gwidona, zwani duchakami i duchaczkami, przybyli do Polski już w 1220 roku, by w krakowskim szpitalu ratować życie zwłaszcza niewinnych dzieci. Wyrazem troski o życie dzieci są dane zachowane w regestach szpitalnych, które opracowała i opublikowała s. Klara Antosiewicz: w latach 1601-1612 przebywało 1212 dzieci i było zatrudnionych 606 mamek do karmienia niemowląt. (K. Antosiewicz, Opieka … s. 61).

Dziecko było przedmiotem szczególnej miłości i troski bł. Gwidona. Zgromadzenie Sióstr kanoniczek Ducha Świętego, podejmuje różne formy opieki nad dzieckiem i aktualnie prowadzi następujące dzieła:

 

  1. W Gdańsku przy Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej Matemblewskiej siostry prowadzą Diecezjalny Dom Samotnej Matki im. Jana Pawła II, przy którym od 2009 roku znajduje się „Okno życia”. W okresie 20 lat znalazło schronienie i całodobową opiekę ok. 1900 matek i dzieci. Aktualnie przebywa 14 matek z dziećmi. Siostry pomagają kobietom zaakceptować i przyjąć nowe życie, odbudować zerwane więzy rodzinne, troszczą się o ich życie sakramentalne.
  2. Od września 2007 r. przy domu zakonnym w Sułoszowej zgromadzenie prowadzi dwie Zawodowe niespokrewnione z dzieckiem rodziny zastępcze dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej. Siostry sprawują nad nimi opiekę całodobową, starają się stworzyć atmosferę rodzinną i zaspokoić ich głód miłości. W domu Ojca Gwidona mogą przebywać dzieci aż do usamodzielnienia się. Obecnie przebywa siedmioro dzieci w wieku od 9 do 15 lat. Siostry współpracują z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Krakowie oraz z psychologami i innymi specjalistami dla dobra wychowanków.
  3. Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza im. bł. Gwidona z Montpellier w Pacanowie nazywana Domem Ojca Gwidona. Aktualnie przebywa 30 dzieci w różnym wieku – od przedszkolaków do licealistów. Pozostają pod opieką sióstr do ukończenia szkoły. Dzieci pochodzą głównie z rodzin patologicznych i niewydolnych społecznie.
  4. Zgromadzenie prowadzi Przedszkole Publiczne nr 3 im. bł. Ojca Gwidona z Montpellier w Krakowie (75 dzieci) i Przedszkole Integracyjne Niepubliczne im. bł. Ojca Gwidona w Lublinie (65 dzieci, w tym 12 specjalnej troski). Są to dzieci z wadami narządu ruchu, z zaburzeniami percepcji wzrokowej, słuchowej, z zaburzeniami emocjonalnymi, społecznymi (dzieci autystyczne), z upośledzeniem w stopniu lekkim. W obydwu przedszkolach co roku zwalniani są z opłat częściowo lub całkowicie rodzice znajdujący się w trudniejszej sytuacji materialnej czy finansowej.
  5. Od 2007 r. zgromadzenie prowadzi Dom Obrony Życia w budynku sióstr na terenie parafii Pisarówka na Ukrainie. Znalazło w nim schronienie i pomoc 18 kobiet z dziećmi. Aktualnie przebywa 7 matek z dziećmi. Jest to pierwszy dom dla samotnych matek w tym kraju. W dzieło ratowania poczętego życia włączyli się parafianie, którzy gromadzą się w kaplicy domowej sióstr na adoracje Najświętszego Sakramentu i odmawianie różańca dwa razy w tygodniu (w środy i piątki) w godzinach od 10.00 do 13.00, w czasie dokonywania aborcji w wojewódzkim szpitalu w Chmielnickim. Siostry dbają o życie sakramentalne matek, przygotowują do chrztu, spowiedzi, małżeństwa. Wrażliwe na ludzki ból i materialną biedę spieszą z pomocą dzieciom z rodzin wielodzietnych, ubogich na terenie parafii. Prowadzą katechizację dzieci w domach prywatnych, dziecięcą grupę apostolską: Płomyki Ducha Świętego związaną z charyzmatem bł. Gwidona. Siostry starają się odpowiadać na wielki głód Boga mieszkańców Ukrainy po wielu latach totalitarnego zniewolenia i prześladowania Kościoła Katolickiego
  6. Od 1981 roku zgromadzenie prowadzi placówki misyjne w Burundi. Obecnie 14 polskich sióstr duchaczek pracuje na dwóch placówkach w diecezji Ngozi - Gatara i Buraniro oraz w stolicy kraju - Bujumbura. Na wszystkich placówkach siostry prowadzą Centrum Zdrowia z oddziałami: przychodnia ambulatoryjnego leczenia, szpital, porodówka i przychodnia zdrowia matki i dziecka. Ponadto przychodzą dzieci zdrowe na okresowe kontrole medyczne: ważenie i szczepienie. Szczególną troską objęte są dzieci chore, niedożywione, źle żywione (kwasie) i sieroty wojenne.

Dane statystyczne za 2009 rok z Buraniro ilustrują troskę zgromadzenia o życie dzieci:

* w ośrodku urodziło się – 1766 dzieci

* szczepionych było – ok. 9100 dzieci

* przeprowadzono – 6339 konsultacji dzieci zdrowych

* przeciętnie korzystało z dożywiania - ok.200 dzieci 2 razy w miesiącu

* stałą opieką objętych było – 139 sierot

* w poradni K skorzystało – 8857 kobiet

* na oddziale położnictwa znajdowało się – 4699 kobiet

* w szpitalu przebywało – 13278 chorych wśród nich także dzieci

* z leczenia w Przychodni korzystało – 70676 chorych

 

Siostry Misjonarki są wrażliwe na nieludzkie wykorzystywanie dzieci do prac przekraczających ich fizyczne siły, na analfabetyzm (opłacają szkołę wielu dzieciom), by ulżyć doli najmłodszych burundczyków.

 

  1. Na ból i cierpienie dzieci są wrażliwi także LEKARZE, którzy od 1977 roku w święto Oblicza Pańskiego, gromadzą się na Eucharystii w kościele św. Tomasza Apostoła w Krakowie. Świadczy o tym Figura Matki Bożej Dobrej Nadziei, która w 1990 r. została ufundowana z inicjatywy Pana Profesora Zdzisława Gajdy, ze względu na najstarszą tradycją Zakonu Duchaków i Duchaczek, które od początków swego istnienia ratowały życie porzuconych i niechcianych dzieci i ochraniały matkę samotną, jak to im nakazał Święty Założyciel O. Gwidon z Montpellier (słowa profesora wg zachowanej kroniki krakowskiej AGK, sygn. Kr 2.10, s. 56-57).

 

 

 

 

Bibliografia

Antosiewicz K., Opieka nad dziećmi w Zakonie Świętego Ducha w Krakowie (1220-1788) w: Z Badań nad dziejami Zakonów i stosunków wyznaniowych na ziemiach polskich, Lublin 1984, s. 45-88.

Antosiewicz K., Duchacy [hasło w:] Encyklopedia Katolicka, pod red. R. Łukaszyka i In., t. IV, Lublin 1983, szp. 299-301; taż, Duchaczki, tamże szp. 303-304.

Brunne P., L’Ordre Hospitalier du Saint-Esprit au cours des siècles, Lons-le-Saunier, 1940.

Archiwum Generalne Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego, ul. Szpitalna 10 w Krakowie, Sprawozdania ze stanu duchowego i działalności domów Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego 2004-2007 i 2008-2009. maszynopis, sygn. Spr 13, Spr 14.

 

M. Surdacki, Dzieci porzucone w Szpitalu Świętego Ducha w Rzymie w XVIII wieku, Lublin 1998, s. 129)

 

Opr. S. Irena Drozd CSS
Mysli z referatu wygłoszonego do lekarzy w ramach Sympozjum Bół i Cierpienie, 17.01. 2009

 

 

 

 

 

 

 

 
Odsłony: 15927

Mamy szczególne nabożeństwo
do Ducha Świętego

Czcimy Chrystusa
w cierpiącym człowieku...

 

Maryja jest nam wzorem
uległości Duchowi Świętemu