Wielkopostne rozważania: 4 niedziela

Kategoria: Aktualności Utworzono: niedziela, 15, marzec 2015
Z każdym tygodniem wchodzimy głębiej w Wielki Post. Już nie wędrujemy z miejsca na miejsce. Pozostajemy w świątyni.

Tam w ciszy i skupieniu, prowadzeni Słowem Bożym, robimy rachunek sumienia. Wracamy pamięcią do tych sytuacji w naszym życiu, gdzie okazywała się nasza niewierność i Boża Wszechmoc. To bolesne, lecz konieczne, by spełnić wymagania prawdy i zbliżyć się do świata.
Może popsuliśmy wiele i nasze życie wyglądało jak spalona Jerozolima, totalna ruina, o której opowiada czytanie z II Księgi Kronik. To cierpienia zawinione.
- Dlaczego tak było?
Nie słuchaliśmy Bożych wysłanników.
- Kim oni byli?
Na to pytanie musimy odpowiedzieć sobie sami.
Może teraz jest taki czas w życiu niejednego z nas? Warto zapamiętać, że tamto zniszczone miasto podniosło się z ruin. Pan tak obiecał i tak chciał. I czytanie niesie ogrom nadziei dla nas. Bóg wszystko może. On posłuży się nieoczekiwanym człowiekiem, wydarzeniem, by przemienić naszą niedolę i odbudować życie. Ono nie będzie takie samo. Będzie inne. Bóg bogaty w miłosierdzie daje nam doświadczyć jak jesteśmy zawodni. Nade wszystko w takich chwilach uczymy się, że darmowa jest Jego dobroć i taka przemyślna.
Św. Paweł przypomina nam: „ Łaską, bowiem jesteśmy zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od nas, lecz jest to dar Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.”
- Ale po co to wszystko zdarza się w moim życiu ?
W takich chwilach warto nauczyć się na pamięć i powtarzać sobie słowa św. Pawła: „ Jestem Jego dziełem, stworzony w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abym je pełnił.” O co chodzi w ostatecznym rozrachunku, w doświadczaniu cierpień własnych i cudzych, sięgania do ich przyczyn?
Chodzi o to, by Bogu ufać więcej niż sobie, a nauczeni własnym cierpieniem, bliźnich nie oceniać ale ich rozumieć i kochać.

s. Antonina Wojdyła CSS

Odsłony: 1454

Artykuły pokrewne

Mamy szczególne nabożeństwo
do Ducha Świętego

Czcimy Chrystusa
w cierpiącym człowieku...

 

Maryja jest nam wzorem
uległości Duchowi Świętemu