Wspinaczka na trzy góry

Kategoria: Z kraju Opublikowano: sobota, 07, marzec 2015


Leżajsk. W dniach 27-28 lutego w leżajskim domu 12 osobowa grupa odważnych dziewcząt pod przewodnictwem ks. Rafała Ziajki i w towarzystwie s. Edyty, s. Stelli, s. Kamili i s. Niny podjęła wyzwanie do wejścia na trzy góry.

W piątkowy wieczór udały się szlakiem Drogi Krzyżowej na Kalwarię, aby wpatrywać się w Ukrzyżowaną Miłość i kontemplować Rany Chrystusa dziękując i uwielbiając Go za wszelkie łaski. W sobotni poranek razem z Abrahamem wspięły się na górę Moria, by tam złożyć w ofierze swojego "Izaaka", następnie zatrzymały się na górze Przemienienia,  aby adorować jaśniejące Oblicze

Pana Jezusa. Na końcu Pan czekał jeszcze na szczycie Kalwarii, by dać im samego siebie jako pokarm, aby umocnione Jego słowem i Ciałem dawały o Nim świadectwo. O przeżyciach towarzyszących dziewczętom podczas tych duchowych wspinaczek możemy dowiedzieć się z poniższych  świadectw:

"Był to tylko 1 dzień, ale dzień szczególnej Bożej łaski. Pan już od samego początku przemawiał do mnie przez Słowo, pokazał mi że tylko w Nim moje serce może być spokojne. Dodał mi siły i uświadomił, że muszę pewne rzeczy w moim życiu przewartościować. Zaczynam nowy semestr i wiem, że muszę bez przerwy walczyć o czas i ciszę, muszę codziennie się nawracać. Oddaję to wszystko Jemu. Chwała Panu!"

"Te dni skupienia były dla mnie pięknym czasem spotkania z Panem Bogiem i drugim człowiekiem.Byłam już na różnych rekolekcjach i myślałam, że już nic nowego mnie nie spotka - a jednak. Pan Jezus na nowo pozwolił mi siebie poznać w Jego Słowie.
    Ostatnio coraz mniej zaglądałam do Pisma Świętego - często go nie rozumiałam i "szkoda było czasu" aby się dłużej nad nim zatrzymać, przed Najświętszym Sakramentem zrozumiałam, że to nie jest tak, że go zupełnie nie rozumiem lecz często nie chciałam nad nim się dłużej zatrzymać, pomyśleć... Ciągle nie ma czasu... a na rekolekcjach ten czas znalazłam, co więcej - zrozumiałam, że w domu ten czas też muszę i chcę znajdować- bo czas poświęcony Bogu nigdy nie jest czasem straconym.
Zrozumiałam, że modlitwa to nie tylko mówienie, ale też słuchanie. Na nowo pokochałam ten "Piękny List" który Bóg mi podarował. Mam nadzieję, że teraz codziennie znajdę choć chwilę aby spotkać się z Panem Bogiem i wysłuchać tego co chce mi właśnie tego dnia powiedzieć.Chwała Panu za czas tych rekolekcji!"

"Czas tych rekolekcji był dla mnie szczególnym spotkaniem z Jezusem, który po raz kolejny pokazał mi, że jest przy mnie mimo moich słabości i lęków, że chce, abym oddawała Mu to wszystko, co dla mnie trudne. Podczas medytacji Pan Bóg bardzo dotknął mnie swoim Słowem. Uświadomiłam sobie, co jest moim "Izaakiem" i czego do końca nie umiem Mu jeszcze ofiarować. Wiem, że wszystko co mam pochodzi od Niego, a  tak często chcę to mieć tylko dla siebie i nie potrafię tego oddawać. Pan Jezus pokazał mi, że to jest konieczne, że muszę wychodzić na moją górę Moria i ofiarowywać Mu WSZYSTKO. I wiem, że choć to jest trudne to On jest blisko i wszystko co robi - robi dla mojego dobra, bo baaardzo mnie kocha, a ja muszę Mu po prostu mocno ZAUFAĆ."

"Podczas Drogi Krzyżowej przypomniałam sobie że Jezus jest Miłością, niby to wiem ale nadal mnie to zaskakuje. Podczas medytacji uzmysłowiłam sobie jak wiele rzeczy nie jestem w stanie  oddać i jak coś oddajemy Bogu, to On nam to zwraca dwukrotnie. Zachwyciła mnie także postawa Abrahama , który był poddany woli Bożej.(...) Pomógł Mi także "list od Jezusa", który otrzymałyśmy przez ręce Księdza; wystarczy oddać wszystko Bogu, a On tym się zajmie."

s. Edyta CSS

 

Odsłony: 1709

Artykuły pokrewne

Mamy szczególne nabożeństwo
do Ducha Świętego

Czcimy Chrystusa
w cierpiącym człowieku...

 

Maryja jest nam wzorem
uległości Duchowi Świętemu