Pożegnanie o. Jana Góry

Kategoria: Z kraju Opublikowano: wtorek, 05, styczeń 2016


„Ukochany mój! Oto on! Oto nadchodzi!” (Pnp 2, 8)
Takie właśnie słowa podkreślił o. Jan Góra
w pierwszym czytaniu, udając się na swoją ostatnią Mszę Świętą.


Było to 21.12.2015 r. w Poznaniu. Niniejsze słowa z Pieśni nad Pieśniami stały się bramą do nieba, zabierając Jego z ziemskiej pielgrzymki.

Miałyśmy to szczęście i zaszczyt uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu Ojca, na Polach Lednickich, gdzie został pochowany. Nie mogło nas tam zabraknąć! Tym bardziej iż… kilka tygodni wcześniej, w listopadzie, rozmawiałam dwukrotnie
z Ojcem Górą na temat Lednicy 2016. Bardzo zależało nam, aby 14.05.2016 roku, wraz z zespołem Siewców Lednickich, przyjechał On na Pomorze do Ustki. Miał uczestniczyć w spotkaniu Huty Ducha Świętego i osobiście zaprosić młodzież do przyjazdu w czerwcu na Lednicę.

- Ojcze wiem, że to kawałek drogi, ale jak trzeba to wyślemy po Ojca samolot, tylko niech Ojciec przyjedzie… Wówczas usłyszałam: „szalona kobieto jeżeli Bóg pozwoli to zobaczymy co się da zrobić- ty rób swoje”. Nie sądziłam, że to będzie nasza ostatnia rozmowa…

Ojca Górę poznałam stosunkowo niedawno tak „bliżej”. Powodem dotarcia do Niego była Lednica 2015, w której uczestniczyliśmy jako Zgromadzenie. Wymagało to wielu konsultacji i ustaleń organizacyjnych z Ojcem. Specyficzny człowiek! Piękny w swoim ojcostwie, stojący na straży wizerunku Lednicy, i głęboko cedzący inicjatywy, które miały się tam dokonywać. Nie było łatwo przeforsować pragnień naszych serc tzn. koronkę do Ducha Świętego i wręczenie krzyżyków duchackich zgromadzonej młodzieży. W perspektywie czasu mogę powiedzieć, że zjednały nas dwie wartości: upór i wiara w słuszność realizowanego dzieła. U Ojca upór, by nie przesadzić, by nie zaszkodzić Lednicy, u nas upór by dotrzeć z kultem Ducha Świętego do młodzieży. U Ojca przekonanie, że jeżeli to nie jest Boży plan to i tak nam się nie uda, u nas wiara, że uda się jedynie z Bożą pomocą.

Gdy po zakończeniu Lednicy, spotkaliśmy się na podsumowaniu na polach Lednickich z Ojcem Górą usłyszeliśmy z Jego ust: „Pozwoliłem wam, bo nie sądziłem, że będziecie w stanie zrealizować swoje zamierzenia. Jesteście uparte, ale kocham was za to, bo wiecie czego chcecie.”

Ojcze! Nasza wspólna droga tu na ziemi była krótka, ale dziękujemy, że nam zaufałeś, i włączyłeś w Boże dzieło jakim jest Lednica. Dziękujemy, że pokazałeś nam, iż musimy wyjść do młodzieży. Posłałeś nas w tłumy zebrane na polach bo twierdziłeś, że oni potrzebują z nami kontaktu, potrzebują świadectwa wiary. Czuwaj nad naszym Zgromadzeniem, nad wszystkimi dziełami apostolskimi , które podejmujemy, i bądź nam ochroniarzem w pokonywaniu ludzkich trudności.

DZIĘKUJEMY!

s.Dominika CSS






















 

Odsłony: 1641

Mamy szczególne nabożeństwo
do Ducha Świętego

Czcimy Chrystusa
w cierpiącym człowieku...

 

Maryja jest nam wzorem
uległości Duchowi Świętemu