List od siostry misjonarki

Kategoria: Ze świata Opublikowano: czwartek, 20, marzec 2014




„Czym się Panu odpłacę za wszystko co mi wyświadczył?”


Drodzy Przyjaciele misji!
W tym roku, 25 marca, mija kolejna, już 33 rocznica przybycia pierwszych misjonarek naszego Zgromadzenia do Burundi w Afryce. Wśród tych „pierwszych” byłam i ja. Słowami nie da się wyrazić to co czuje serce: ogromną wdzięczność wobec Boga za łaskę powołania zakonno-misyjnego, za każdy dzień posługi afrykańskim braciom, za bezmiar łask, którymi Pan mnie i nas obdarzał, a łaski te były wypraszane przez Was kochani, nie tylko znani ale i nieznani Dobrodzieje.
W ciągu tych 33 lat pobytu w Afryce, Pan pozwolił nam przeżyć bardzo wiele: radości i cierpienia, w latach walk i w czasie pokoju. Miałam tę łaskę bycia na kilku placówkach i współpracować z różnymi ludźmi. Ostatnie lata (pobyt na placówce w Bujumbura) pobudzają mnie do głębszej refleksji nad tym co jest najważniejsze w naszej posłudze misyjnej. Mianowicie – nie to co robimy (a zazwyczaj robimy bardzo dużo), a to kim jesteśmy. Każdy pobyt w Ojczyźnie, każde rekolekcje zakonne są okazją, by sobie przypominać tę prawdę.

Niech będzie za wszystko uwielbiony Bóg w Trójcy Świętej Jedyny!

s. Terezyta, misjonarka z Bujumbura, Burundi

Odsłony: 2773

Artykuły pokrewne

Mamy szczególne nabożeństwo
do Ducha Świętego

Czcimy Chrystusa
w cierpiącym człowieku...

 

Maryja jest nam wzorem
uległości Duchowi Świętemu