DSCN0007
W oczekiwaniu na Dar Ducha Świętego
3 czerwca 2017
zeslanie afryka
Zesłanie Ducha Świętego 2017
3 czerwca 2017

Odeszła do Pana s. Wincenta

02

Siostra Wincenta Genowefa Dudek (1934 – 2017) odeszła do Pana po ciężkiej chorobie, nazajutrz po Uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego, dnia 29 maja 2017 r. przeżywszy 83 lata, w tym 60 lat w zakonie. Przez 55 lat życia zakonnego modliła się i pracowała we wspólnocie w Pacanowie. Pochowana została w grobowcu zakonnym na Cmentarzu parafialnym w Pacanowie. W Zgromadzeniu, przez całe swe życie, pełniła z oddaniem i gorliwością powierzone jej obowiązki, pracując w gospodarstwie i w ogrodzie, najpierw – przez cztery lata (1957-1961) – w Lublinie, następnie – przez rok czasu (1961/1962) – w Busku. W 1962 roku skierowana została do domu zakonnego w Pacanowie, w którym pozostała do końca swego ziemskiego życia.

M. Estera Kapitan wyraziła wdzięczność wszystkim kapłanom za wspólną modlitwę, ks. Prałatowi Leszkowi Domagale, za przewodniczenie we Mszy Świętej pogrzebowej, Ks. Rektorowi Witoldowi Janusiowi za wygłoszone Słowo Boże.
Swoje podziękowanie przekazała również S. Przełożonej i siostrom Wspólnoty Pacanowskiej, które były dla s. Wincenty wsparciem i pomocą w czasie choroby oraz Rodzinie s. Wincenty za obecność i towarzyszenie. Nasza Matka w serdecznych słowach pożegnała ś.p. s. Wincentę:

“Kochana Siostro Wincento, przeżyłaś tutaj, w Pacanowie, 55 lat. Trzeba było mieć serce bardzo rozmiłowane w Bogu, by z takim oddaniem służyć Jemu, by tak promieniować dobrocią i życzliwością na ludzi, dzieci w tutejszym domu, siostrzaną Wspólnotę, wśród której żyłaś. Trzeba było mieć serce bardzo rozmiłowane w Bogu, by z taką delikatnością i pieczołowitością pochylać się nad łanami zbóż, koszonych traw i uprawianych przez Ciebie warzyw. Trzeba było mieć serce nabrzmiałe tęsknotą za Boskim Oblubieńcem, by –zwłaszcza w ostatnich tygodniach życia – łączyć się z Nim w modlitwie i cierpieniu.

Pozostawiasz nam świadectwo życia bez reszty oddanego Bogu, wypełnionego modlitwą i ciężką pracą, od której nigdy się nie uchylałaś. Przygotowywałaś ziemię pod zasiewy, sadziłaś, podlewałaś, Bóg dawał wzrost, a Ty umiałaś się cieszyć każdym owocem, zebranym plonem i dzielić się ze wszystkimi.

Choć w Pacanowie jeszcze wiosna, a my wszyscy oczekujemy na nowe zstąpienie Bożego Ducha, kłosy Twojego życia, nabrzmiałe ziarnem, dojrzały już do żniwa. Zmartwychwstały Chrystus ujął je w Swoje Boskie ręcei „przyciągnął do Siebie”. Głęboko wierzymy, że radujesz się już oglądaniem Jego Oblicza i ufamy, że będziesz orędować u Boga za nami, towarzysząc tym razem już z nieba naszemu „wzrastaniu” ku Niebu.”

Siostro Wincento, odpoczywaj w pokoju!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz