Znajdź nas na naszych kanałach Social Media
Sprawdź najbliższe wydarzenia: Kliknij tutaj
Dołącz do nas: Dowiedz się więcej
Znajdź nas na naszych kanałach Social Media
Sprawdź najbliższe wydarzenia: Kliknij tutaj
Dołącz do nas: Dowiedz się więcej
Niedziela Oblicza Pańskiego
18 stycznia 2026
Oblicze Jezusa na ulicach Krakowa
18 stycznia 2026
Niedziela Oblicza Pańskiego
18 stycznia 2026
Oblicze Jezusa na ulicach Krakowa
18 stycznia 2026

W 40. rocznicę śmierci s. Emanueli Kalb

Do dziś pamiętam jej duże, ciemne oczy, ujmujący uśmiech i bijącą z całej jej osoby radość, życzliwość i jakąś dziwną bliskość… *
W 40. rocznicę śmierci Czcigodnej Służebnicy Bożej s. Emanueli Kalb

18 stycznia 1986 roku w Krakowie, w klasztorze przy ulicy Szpitalnej zmarła w opinii świętości siostra Emanuela Kalb – dokładnie 67 lat po tym, jak przyjęła chrzest w przemyskiej katedrze. Urodzona i wychowana w głęboko wierzącej żydowskiej rodzinie, juz jako młoda kobieta stwierdziła, że poznała Prawdę, z którą pragnie związać całe swoje życie. To pragnienie zaowocowało decyzją o przyjęciu sakramentu, a kilka lat później przyprowadziło ją do furty klasztornej sióstr duchaczek. Choć siostra Emanuela prowadziła bardzo głębokie życie wewnętrzne i doświadczała mistycznych wizji, dla swoich sióstr i wychowanek była przede wszystkim ostoją serdeczności, wsparcia i płynącej z serca radości. Przez wszystkie lata zakonnego życia bezgranicznie ufała Bożej miłości i łasce, co pomogło jej przetrwać noce wiary, cierpienia i trudności. Jednocząc się z cierpiącym Chrystusem, prosiła:

Przede wszystkim daj mi ukochać Krzyż. Bo złudzeniem jest kochać Ciebie bez Twojego Krzyża. (Notatki rekolekcyjne, 1951)

Dziś, po 40 latach od śmierci siostry Emanueli, jej spojrzenie, tak ciepłe, choć głębokie, wciąż jest obecne w klasztorze przy ulicy Szpitalnej. Siostra Emanuela patrzy z zachowanych dokumentów i inwentarzy bibliotecznych, na których pozostawiła swoje staranne, lekko pochylone pismo. Spogląda z obrazu i subtelnym skinieniem głowy jakby wskazuje przechodzącym siostrom drogę do zakonnego chóru – tego samego, w którym ona sama spędzała na modlitwie tak wiele czasu. Patrzy ze zdjęć i poprzez pamiątki zebrane w celi, gdzie mieszkała. Ciepło i głębia ciemnych oczu siostry Emanueli jednak przede wszystkim przenikają wspomnienia starszych sióstr, które mimo upływu czasu dokładnie pamiętają, gdzie stała jej ławka, które miejsce zajmowała podczas posiłków, co powiedziała czy jak na nie spojrzała. Bo być może właśnie w tym spojrzeniu można było zrozumieć, że siostra Emanuela dogłębnie pojęła prawdę, którą wyraziła w swoich zapiskach:

Szukać Ciebie i tylko Ciebie – znajdę wszystko: moją miłość, moje życie, moje szczęście. (Notatki rekolekcyjne, 1976)

postulantka Aleksandra Czudek

* Wspomnienie anonimowej wychowanki, cyt. za: I. Kraska, Miłość chodzi zawsze za mną, Kraków 2014, s. 134.