Znajdź nas na naszych kanałach Social Media
Sprawdź najbliższe wydarzenia: Kliknij tutaj
Dołącz do nas: Dowiedz się więcej
Znajdź nas na naszych kanałach Social Media
Sprawdź najbliższe wydarzenia: Kliknij tutaj
Dołącz do nas: Dowiedz się więcej
Święto Założyciela w Kayanza
9 lutego 2026
Oświadczenie ws. komentarzy dot. Przedszkola w Lublinie
14 maja 2026
Święto Założyciela w Kayanza
9 lutego 2026
Oświadczenie ws. komentarzy dot. Przedszkola w Lublinie
14 maja 2026

V Duchackie Czuwanie Młodych

Niektórzy przyszli z ciekawości. Inni, bo zaprosił znajomy. Jeszcze inni – z konkretnym ciężarem pytań, na które od dawna nie znajdowali odpowiedzi. Jedno było wspólne: w nocy z 25 na 26 kwietnia młodzi zgromadzili się w kościele św. Tomasza Apostoła w Krakowie, by przeżyć V Duchackie Czuwanie Młodych.

Uczestników przywitały m. Kazimiera Gołębiowska CSS – Przełożona Generalna Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia, Magdalena Klimek – liderka zespołu Ruah oraz s. Pia Kaczmarczyk CSS – organizatorka czuwania, zapraszając do przeżycia tej nocy z otwartym sercem. Hasło spotkania nie jest przypadkowe. „Jeśli chcesz…” – to przecież sposób, w jaki Bóg działa: nie zmusza, nie naciska, ale cierpliwie zaprasza.

Kolejne punkty programu układały się w pewną drogę. Były świadectwa osób, które opowiadały o wyborach podejmowanych czasem wbrew lękowi: małżonków, brata Towarzystwa Ducha Świętego i siostry duchaczki. Przez całą noc modlitwę prowadził zespół RUAH, pomagając wejść w klimat uwielbienia i adoracji. Można było usiąść w ciszy przed Najświętszym Sakramentem, skorzystać ze spowiedzi, modlitwy wstawienniczej albo po prostu zostać – bez wielkich słów, ale blisko.

Centralnym momentem czuwania była Eucharystia sprawowana o północy przez ks. Ryszarda Gacka, diecezjalnego moderatora Ruchu Światło–Życie. W samym środku nocy, gdy miasto nie zwalniało tempa, młodzi zgromadzili się wokół Chrystusa – zatrzymując się przy Tym, który nieustannie mówi do ludzkiego serca. Po Mszy był czas na agapę w Duchackim Centrum Młodych – rozmowy, śmiech, kubek gorącej herbaty, bigos, żurek i spotkania.

Kiedy większość miasta spała, uczestnicy wyszli jeszcze do klasztornego ogrodu na Drogę Światła. Lampy, nocna cisza, mocny wiatr i modlitwa stworzyły atmosferę, której trudno szukać w codziennym biegu. Nad ranem, już w Niedzielę Dobrego Pasterza, czuwanie dobiegło końca. Uczestnicy wychodzili w budzący się Kraków nie tylko z pamiątką wydarzenia, ale – być może – z czymś znacznie ważniejszym: z odwagą, by zrobić kolejny krok.

Bo czasem naprawdę trzeba zaryzykować jedną noc, żeby usłyszeć coś, co zostaje na długo. Jeśli chcesz.